Ryba po polsku - Ile ryb jedzą Polacy?

Ile ryb jedzą Polacy? Nie ulega wątpliwości, że za mało. W szczególności dzieci unikają ryb jak ognia. Ryby na polskich stołach goszczą wyłącznie od święta. Świadczą o tym dane statystyczne, które mówią, że w ostatnich latach przeciętny polski obywatel spożywał rocznie 11 – 12 kg ryb i owoców morza (w przeliczeniu na wagę żywą, co oznacza 4 – 5 kg czystego mięsa). To mniej więcej połowa normy europejskiej, przede wszystkim zaś ilość zdecydowanie niewystarczająca z punktu widzenia zaleceń zdrowotnych.

Rekordziści w jedzeniu ryb

Daleko nam do rekordzistów Starego Kontynentu w konsumpcji ryb, którymi są Portugalczycy (sporo ponad 50 kg rocznego spożycia na obywatela) czy Norwegowie (prawie 50 kg rocznego spożycia), nie mówiąc już o mieszkańcach Japonii (90 – 100 kg rocznego spożycia) czy innych krajów wyspiarskich.

Ryby w polskim jadłospisie

Szczególny niepokój budzi fakt, że około 8% rodaków po ryby nie sięga wcale i że najmniej jedzą ich dzieci i młodzież. Co gorsza, udział ryb w polskim jadłospisie – głównie z powodu ubożenia społeczeństwa – znów stopniowo maleje, a niebagatelną ich część zjadamy wciąż w postaci mniej wartościowych produktów wysoko przetworzonych (konserwy, marynaty, pasty) oraz mrożonek (mintaj, panga, morszczuk).

Krajowe statystyki

Natomiast optymizmem może napawać to, iż systematycznie rośnie w naszym kraju spożycie ryb świeżych, wśród których prym wiodą wciąż gatunki morskie (dorsz, śledź, łosoś, flądra), jednak coraz większą popularnością cieszą się również rodzime gatunki słodkowodne. Zwłaszcza ta ostatnia tendencja cieszy, ponieważ ryby tradycyjnie u nas poławiane, jak chociażby: karp, leszcz, sandacz, pstrąg, szczupak czy węgorz, pochodzące ze zbiorników naturalnych lub z ekologicznych hodowli i zwykle bardzo szybko od momentu schwytania trafiające na stół konsumenta, stanowią sprawdzone źródło zdrowej żywności.

Pośród tylu gatunków z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Ryby to samo zdrowie, więc warto się do nich przekonać!

Facebook