Dzieci i ryby

Czy dzieci powinny jeść ryby? Czy spożywanie przez nich ryb im nie zaszkodzi? A może po prostu ryby nie smakują dzieciom? Do niedawna jeszcze uważano, że ryby nie są produktem żywnościowym dobrym dla dzieci, głównie z tego powodu, że mogą wywoływać alergie pokarmowe. Dziś pogląd ten został odrzucony, co znajduje odzwierciedlenie np. w oficjalnych zaleceniach Instytutu Żywności i Żywienia. Faktycznie zdarza się jednak, że ryby uczulają, a milusińscy zwyczajnie nie maja na nie apetytu. Jaka zatem jest prawda o jedzeniu ryb przez najmłodszych?

Dlaczego dzieci powinny jeść ryby?

Otóż należy sobie powiedzieć wyraźnie, że dzieci z całą pewnością jeść ryby powinny, i to już w okresie niemowlęcym. Czerpią bowiem z faktu ich spożywania niezaprzeczalne korzyści zdrowotne. Mowa tu zwłaszcza o podstawowym znaczeniu zawartych w rybim mięsie nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 dla rozwoju dziecięcego układu nerwowego, a tym samym – dla rozwoju intelektualnego dzieci (uczenie się, zapamiętywanie itd.). Również o roli witamin i mikroelementów we wzrastaniu młodego organizmu – szczególnie witaminy D, wapnia i fosforu – odpowiadających za tworzenie się zdrowego kośćca (ochrona przed krzywicą), witaminy A – zapewniającej dobre funkcjonowanie wzroku, jodu – wpływającego na prawidłową aktywność tarczycy, żelaza – warunkującego właściwy przebieg procesów krwiotwórczych (zapobieganie anemii). Poza tym ryby są doskonałym źródłem łatwo przyswajalnego białka, tak potrzebnego przecież w wieku rozwojowym.

Kiedy włączać ryby do menu najmłodszych?

U dzieci karmionych piersią – w 7. miesiącu życia, a u karmionych butelką – miesiąc wcześniej. Oczywiście, trzeba obserwować, czy podanie ryb nie wywołuje wspomnianej reakcji alergicznej. W tym celu nie powinno się równocześnie wprowadzać innych nowych pokarmów.

Jakie ryby podawać dzieciom?

Jeżeli zaś chodzi o formę pierwszych rybnych posiłków, to niech będzie to ugotowana na parze lub w wodzie chudsza ryba o jasnym mięsie, np. sola, dorsz albo pstrąg, dokładnie oczyszczona z ości i po rozdrobnieniu dodana do zupki. Dopiero później należy zacząć rozszerzać dziecięcy jadłospis o tłuste gatunki morskie, jak łosoś czy śledź, które mają największą wartość pod względem dostarczanych składników odżywczych. W starszym wieku można też zacząć wzbogacać repertuar dań rybnych o rybę pieczoną (np. w rękawie lub w folii aluminiowej) czy nawet grillowną, niekoniecznie natomiast smażoną i wędzoną, gdyż te metody obróbki kulinarnej nie zaliczają się do najzdrowszych.

Na co uważać?

Ryby spożywane przez dzieci (ale i przez dorosłych) muszą być przede wszystkim świeże i z bezpiecznego źródła, by nie zawierały szkodliwych substancji chemicznych – czy to przyswojonych ze środowiska, czy konserwujących. Z tego względu należy unikać przede wszystkim pang i tilapii pochodzących z intensywnych hodowli azjatyckich. Z innych powodów nie warto kupować ryby maślanej, która zawiera niestrawne woski, mogące wywoływać dolegliwości żołądkowe. Niepolecane dzieciom – a, niestety, bardzo przez nie lubiane – są ponadto gotowe dania rybne w panierce, szczególnie paluszki rybne, stanowiące nierzadko produkt „rybopodobny”. Nie ma natomiast żadnych przeciwwskazań dla wykorzystania w żywieniu naszych pociech dobrej jakości ryb mrożonych.

Najlepiej przekonywać dzieci do smaku ryb już od najmłodszych lat, bo wtedy od początku będziemy wyrabiać u nich zdrowe nawyki żywieniowe.

Facebook